Zabudowy z części polskich i zagranicznych
Różne podejścia - podobny wyróbSzafy z przesuwanymi drzwiami stały się w ciągu kilku ostatnich lat tak bardzo modne, że na rynku szczecińskim powstało kilka wyspecjalizowanych firm, zajmujących się ich produkcją i montażem.Największą firmą jest "Senator", który w samym Szczecinie ma 6 salonów firmowych, hurtownię, a w województwie kolejne 6 placówek. Powstał kilka lat temu, kiedy z "Komandora" (pierwszej takiej firmy szczecińskiej) odeszło tworzące go małżeństwo Jadwigi i Andrzeja Zapadki. Dziś prócz punktów firmowych prowadzą również sprzedaż elementów, z których samemu można złożyć meble. Posiadają też własne ekipy monterskie i współpracujących z nimi specjalistów.Kolejne firmy, to wspomniany "Komandor", "Indeco Gryf" (na rynku od 5 lat, 2 salony, otwarcie trzeciego już wkrótce), "Indeco", "Stanley" (przedstawicielstwo "Libella Stanley") i Toma Mebel. Wprawdzie wszystkie oferują niemal te same usługi (czyli zabudowę wnęk i montaż szaf oraz garderób), ale nie znaczy to, że z tych samych materiałów. - Mamy tak duży asortyment, że trudno mówić, czy jesteśmy najtańszy czy najdrożsi - mówi Joanna Pakowska, specjalista ds. sprzedaży "Senatora". - W naszej ofercie są materiały, z którym można zrobić szafę za przysłowiowy "grosz", ale i takie, że za mebel trzeba zapłacić nieco ponad standard. "Senator" robi szafy z polskich materiałów. "Stanley", który jest przedstawicielem firmy kanadyjsko-amerykańskiej, sprowadza ramy do drzwi i mechanizmy z Kanady i Wielkiej Brytanii. - Można mówić, że polskie wyroby są równie dobre, ale powiem tak: na ramy dajemy gwarancję 10 lat, na drzwi 5 lat, co już samo za siebie mówi o jakości - mówi Ireneusz Jaklewicz ze "Stanley'a". - Wydawałoby się, że dzięki temu jesteśmy bardzo drodzy. A tak nie jest. Mamy elementy bardzo drogie, ale i też porównywalne cenowo z innymi producentami. A poza tym jak się chce jeździć "Mercedesem" nie można wymagać materiałów, jak do "Fiata".Czeskie i polskie lustra w drzwiach stosuje "Indeco Gryf". Jako jedyni stosują też okucia i systemy jezdne kanadyjskiej firmy DSH.- Nie widzę dużych różnic cenowych w porównaniu z innymi producentami - mówi Adam Dutka. - Stosując jednak systemy DSH dajemy na nie aż 5 lat gwarancji."Toma Mebel" prócz zabudowy wnęk produkuje również kuchnie na zamówienie. Jako jedyna firma reklamuje się, że montaż kuchni i szaf jest gratisowy.- Tylko my dysponujemy niemieckim systemem "Egera", a więc asortymentem wykraczamy poza standard rynkowy - tłumaczy prezes Mariola Miałkowska. - Z kanadyjskich zrezygnowaliśmy, jako że pozostałe lementy, produkowane dziś w Polsce, są również dobre i tańsze. mdr
mdr
Inne tematycznie powiązane strony:
|